Networking Biznesowy

Innowacje wynikają z sieci współpracy.

Dodano: 14 09 2011

Przejście od kreatywności do innowacyjności ma miejsce w momencie wprowadzenia nowego produktu na rynek. Innowacyjność jest ucieleśnieniem kreatywnych pomysłów. Samo myślenie o genialnym pomyśle jest wyceniane na 1 zł plus VAT. Potrzeba nam ludzi, którzy wiedzą „jak” i realizują dany pomysł. Usłyszałem to dziś w Klubie Innowacyjnych Przedsiębiorstw.

Obserwując polskie firmy, szczególnie te młode z branży IT i przemysłów kreatywnych zauważam nadmierne obawy o kradzież pomysłu, złe intencje konkurencji i rynku. Wiem, że nie bierze się to z powietrza… jednak ta stylistyka myślenia i działania utrudnia bądź nie pozwala wydostać się z ścieżki rozwoju biznesu  lat 90-tych. Gdy nie było jeszcze tyle dostępnej wiedzy, ekspertów, doświadczeń międzynarodowych i szczególnie – Internetu!

Uczestnicząc w spotkaniu Klubu Innowacyjnych Przedsiębiorstw w Szczecinie, miałem okazję zobaczyć dwie ciekawe prezentacje. Podkreślę tu wystąpienie Marcina Jabłońskiego pt. Rynek jako inspirator i kreator innowacji. Jest tam kilka kluczowych spraw, które sprowadzają się do koncepcji budowania sieci współpracy. Nie padło wprost słowo klucz – networking, ale prowadzący wiele mówił o tym.

Autor prezentacji wskazywał, że modele działań innowacyjnych oparte są dziś na sieci współpracy. Czyli zróbmy coś razem, połączmy siły, stwórzmy jedną ofertę… Czy to branża budowlana, czy IT. „Najlepsze firmy nie wygrywają przez tradycyjne „ogranie” swoich konkurentów, ale przez zbudowanie współpracy”. Szczególnie gdy budujemy atmosferę zaufania. Między innymi poprzez spotkania firm oraz umiejętne prezentowanie swoich pomysłów, możemy dochodzić do owocnej synergii.

Zauważyłem w tym, jak ważne są spotkania, tworzenie okazji do bycia razem i rozmawiania o firmie, produktach i zmianach jakie zachodzą na świecie. W zależności od branży – spotkania mogą mieć różną stylistykę – jednak wynik powinien być ten sam. Sprzyjają nawiązaniu relacji, ułatwiają poznanie się, spojrzenie na usługę i produkt z różnych punktów widzenia, umożliwiają przekazanie sobie doświadczeń i kontaktów.  To pomaga firmom w rozwoju i ewaluacji swoich działań.

W wyniku tego następuje budowanie zaufania – poprzez okazje do rozmów i wspólnej pracy nad rozwiązaniami. Czy to śniadanie biznesowe, czy seminarium, grupa robocza, czy konsultacje lub grillowanie. Oczywiście aktywności te powinny mieć wyznaczone cele. Spotykamy się, aby: podzielić się wiedzą, kontaktami, nauczyć się czegoś, wyszkolić, zbudować zespół etc. Pomagają w tym instytucje otoczenia biznesu, klubu biznesowe czy tak modna dziś postać coacha – osoby, która wyciągnie z pracownika czy firmy – to co najlepsze.

Gdzie nie ma okazji do interakcji, dzielenia się wiedzą – brakuje rozwoju lub jest on spowolniony. Traci się okazje na poznanie szerokich horyzontów. Szuka się kontaktów „na około” a w rzeczywistości są na wyciągnięcie ręki. Często z  pomocą rekomendacji kolegi.

Rynki niedojrzałe lub jeszcze „dzikie” charakteryzują się mentalnością konspiracji. Robić wszystko w tajemnicy, w wiecznym zagrożeniu przed konkurencją, działając także w pojedynkę, chałupniczo. Wszelkie nawiązanie kontaktów wydaje się wysoce ryzykowne. W takiej atmosferze trudno jest tworzyć innowacyjne rozwiązania. To raczej czas dla partyzantów a nie na budowanie profesjonalnych sił specjalnych. Czerpiących wzorce od najlepszych. Uczących się. Mających wiedzę i kontakty. Działających w zaufanym środowisku. Zdolnych działać w każdym miejscu na świecie!

Jak stać się z partyzantki – profesjonalną jednostką? Zacznijmy o spotkań, aby poznać jak działają inni… Rynek wynagradza wiedzę zamienioną w dobry produkt czy usługę.

 

Autor:

Łukasz Zając

Współpracuje z Towarzystwem Biznesowym. Socjolog, zainteresowany public relations. Czas dzieli na rzeczy ważne i twórcze. Lubi Warszawę, Kraków, Berlin i Londyn a mieszka w Szczecinie. Z networkingiem zawodowo związany od 2 lat.

 

 

blog comments powered by Disqus